OK, to ile kosztuje kilkumiesięczna podróż dookoła świata?

By on October 29, 2015

Takie pytanie padało w naszym kierunku dość często, zarówno przed rozpoczęciem podróży, w jej trakcie, jak również gdy wróciliśmy do Polski po 7,5 miesiącach. Zawsze uśmiechaliśmy się w kierunku pytającego i odpowiadaliśmy, że tak naprawdę to nie wiemy. Szczerze mówiąc nigdy dokładnie tego nie liczyliśmy. Na całkowity koszt składa się bowiem nie tylko to ile wydajemy w czasie jej trwania ale także wiele czynników takich jak odpowiedni ekwipunek podróżniczy, ubezpieczenie, szczepienia, wizy, loty itd.

Na kilka miesięcy przed wylotem zrobiliśmy dokładne rozeznanie na temat średniego dziennego budżetu w różnych państwach, które szczegółowo prezentowali blogerzy w różnych państwach. Oszacowaliśmy też mniej więcej ile czasu chcielibyśmy spędzić w poszczególnych miejscach i na tej podstawie otrzymaliśmy szacunkowy budżet potrzebny na podróż. Wiadomo również, że każdy ma inne potrzeby i inny styl podróżowania, więc generalnie jest to kwestia bardzo indywidualna i pod żadnym pozorem nie można bazować tylko na tym ile ktoś wydał w danym państwie. Tym bardziej, że z roku na rok ceny się zmieniają, a rynek turystyczny, szczególnie w Azji Południowo-Wschodniej – błyskawicznie się rozwija i nie sprzyja budżetowym podróżnikom.

Zacznijmy od biletów lotniczych.

Jak wiecie nie kupowaliśmy gotowego biletu dookoła świata z wybranymi przystankami, tylko sami decydowaliśmy o tym kiedy i gdzie dalej 🙂 Cenowo przedstawia się to przyzwoicie. Mogłoby być jeszcze taniej gdyby kupić na początku bilet prosto do Nepalu, a nie odcinek KL – Kathmandu – KL. Jednak wiadomo, że w styczniu trekking nie miałby miejsca 😉 Również ostatni lot mógłby być tańszy gdyby wpadła nam jakaś promocja 🙂 Cena za 2 bilety oczywiście.

Warsaw Bangkok Qatar Airways 2850
KL Kathmandu KL Air Asia 1785
Hanoi Bangkok Vietjet 675
Johor Bahru Yogyakarta Air Asia 363
Denpasar Cairns Jet Star 1215
Sydney Honolulu   Jet Star 2700
Honolulu San Francisco   Delta 1671
Oakland Oslo Warsaw Norwegian 4600

Internet jest ogromną skarbnicą wiedzy. Na pewno poświęcając trochę czasu na przeszukanie informacji dotyczących miejsc do których się wybieramy, unikniemy przepłacania i nieprzyjemnych niespodzianek. Azja w tym przypadku króluje. Tam nic nie jest oczywiste, a do białego turysty z Zachodu od razu jest przypinana niewidzialna plakietka z napisem: „on płaci więcej”. Tymczasem mając świadomość jaka jest cena danej usługi czy produktu, uparcie stoimy przy swoim i rozwijamy wspaniałą cechę do której należy umiejętność przeprowadzania negocjacji 😉 Nie mamy rezydenta, nie mamy przewodnika, którzy za nas wszystko załatwią – nasze „dziś” zależy tylko i wyłącznie od nas samych.

BUDŻET

Średni dzienny budżet na naszą dwójkę uwzgędniał wszystkie noclegi, jedzenie, transport, atrakcje, rozrywki, bilety, wycieczki, zakupy. Bez biletów lotniczych i bez kosztu wiz. Wszystkie wydatki zapisywałam do dziennika Beaty, a potem wstukiwałam do Excela 😉

Tak, tak uwielbiam być księgową ;)

Tak, tak uwielbiam być księgową 😉

TAJLANDIA PÓŁNOCNA – 41$ x 12 dni  

web taj pn 

Podróż dookoła świata zaczęliśmy od jednego z najbardziej przyjemnych kierunków dla początkującego backpackera, czyli Bangkoku. Egzotyczny, różnorodny, barwny, smakowity, z doskonale rozwiniętą bazą turystyczną na każdy rodzaj portfela. Od klaustrofobicznych pokoików z wiatrakiem oddzielonych od innych cienką dyktą, aż po luksusowe, kilkugwiazdkowe apartamenty umiejscowione w nowoczesnych, kilkudziesięciopiętrowych drapaczach chmur. Rozrywek wszelkiego rodzaju jest tak dużo, że nawet można nie ruszać się ze stolicy Tajlandii i mieć przy tym wspaniałe wakacje 😉 Co kto lubi.

Bangkok aktywnie zwiedzaliśmy przez 5 dni, a potem ruszyliśmy na daleką północ kraju – do Chiang Mai oraz Chiang Rai. Fani wszelkich outdoorowych rozrywek na pewno poczują się tam jak ryby w wodzie. Według nas do najciekawszych należą wycieczki po górach oraz zwiedzanie okolicznych wiosek na skuterze 🙂 Zdecydowanie odradzamy wszelkiego rodzaju atrakcje – typu wizyty w sanktuarium tygrysów i męczenie zwierzaków w zamian za kilka fotek na fejsa (ponoć zamknięto kilka takich ośrodków, gdyż okazało się, że zwierzęta były narkotyzowane) oraz wycieczki na słoniach. Kto nie widział w jaki sposób traktowane są te wrażliwe zwierzęta– polecam przeczytanie dosadnego artykułu Katarzyny Boni.

Dokładniej na temat wydatków napisaliśmy TUTAJ.

LAOS – 40$ x 18 dni

web lao

Wiza 30$ na miesiąc.

Laos jest bardzo specyficzny. Szczególnie jak wjeżdżamy do niego prosto z Tajlandii, gdzie mieszkańcy są ciągle uśmiechnięci, aż z hyperaktywną postawą.

W Laosie chowamy zegarki do plecaków bo nikt nie żyje tutaj w zgodzie z czasem, a już na pewno z punktualnością. Bywały sytuacje, że czekaliśmy na transport kilka godzin bo kierowca musiał coś jeszcze „pilnego” załatwić albo czekaliśmy aż wypełnią się puste miejsca. Mimo wszystko Laos można polubić. I to nie tylko za bagietkowy raj dla Europejczyków spragnionych chrupiącego pieczywa ale także za ten spokój mieszkańców. Wystarczy kilka dni i my też przestawiamy się na ten sam rytm. Najciekawsze w Laosie jest to, że kilka razy zdarzyło się, że przyszliśmy do knajpki i sami musieliśmy doprosić się o jakieś menu bo obsługa spała albo oglądała telewizję i nawet nie zauważyła, że ktoś przyszedł. Laos w przeciwieństwie do sąsiedniej Tajlandii nie jest aż tak rozwinięty turystycznie, no może poza Luang Prabang i słynną mekką zachodniej młodzieży – Vang Vieng.

Więcej na temat cen w Laosie.

KAMBODŻA – 52$ x 6 dni

web kambo

Wiza miesięczna 30$ + 5$ stemple. Więcej na temat wizy do Kambodży.

Kambodżę niestety potraktowaliśmy bardziej tranzytowo, niż turystycznie – aczkolwiek zobaczyliśmy to na czym nam najbardziej zależało. Dzienny budżet wywindowała na pewno cena za wejście do Angkor – 20$ za dzień. Paradoksalnie Kambodża nie należała do najtańszych państw azjatyckich. Obowiązujące dwie waluty, trudne negocjacje, zmowy cenowe powodują, że Kambodżę można zaliczyć do państw w których podróżuje się dużo trudniej niż w ościennych. Warto zapoznać się jednak z historią państwa żeby zrozumieć widoczne gołym okiem dysproporcje w społeczeństwie… Szczególnie spacer po stolicy Phnom Penh i zobaczenie miejsc związanych z panowaniem rządów Czerwonych Khmerów może być dla nas wartościową lekcją po której na pewno docenimy to co mamy i skąd pochodzimy.
Kambodża praktycznie.

WIETNAM – 40$ x 19 dni

web wiet

Wiza miesięczna 60$.

Wietnam uplasowaliśmy wysoko w czołówce. Przejechaliśmy ten długi i wąski kraj za pomocą autobusów sypialnych, zatrzymując się w kilku świetnych miejscach i poznając niesamowitych ludzi. Pierwsze o czym pomyślałam to wysoki stosunek jakości do ceny. Mowa tutaj szczególnie o noclegach i ich standardzie, które zaliczam w Wietnamie do najlepszych jakie mieliśmy w Azji. Chciałabym to samo powiedzieć o autobusach ale niestety nie trafiliśmy w odpowiednią porę. Okres przed chińskim nowym rokiem to zdecydowanie nie jest sprzyjający czas dla naszego portfela. Przed wyjazdem z HCMC przeszliśmy wszystkie agencje turystycznie i wszelkich możliwych przwoźników. Każda osoba śmiała się i rozkładała ręce z następującym przekazem: nie sprzedajemy miesięcznych biletów albo jeśli już jakimś cudem pojawiła się taka opcja to ceny były 3-4-5 krotnie wyższe! Pozostało nam łapać okazje na wybrane odcinki trasy. Mimo wszystko w Wietnamie przeżyliśmy genialny czas i do Wietnamu jeszcze wrócimy!

Więcej na temat cen w Wietnamie napiszę wkrótce.

TAJLANDIA POŁUDNIOWA – 62$ x 18 dni

web taj pd

Zawitaliśmy do Bangkoku kolejny raz, tym razem tylko na chwilę. Dołączyli do nas znajomi z Bełchatowa i razem ruszyliśmy na południe kraju żeby odwiedzić rozsławione tajskie wyspy. Jak widać budżet dzienny znacznie różni sie od tego, który był na północy kraju. Spowodowane było to na pewno tym, że na wyspach wszystko jest droższe, poczynając od noclegu, transportu, rozrywkach, a kończąc na jedzeniu, także tym w sklepie. Dodatkowy koszt wygenerowało też nasze częste przemieszczanie. W niecałe 3 tygodnie byliśmy na wschodnich wyspach kraju – Ko Phangan i Ko Samui, aby następnie przeżyć świetne przygody w Parku Narodowym Kaho Sok i zakończyć zwiedzanie Tajlandii,  odpoczywając na zachodnich, egzotycznych oazach – wyspach Ko Phi Phi i Ko Lanta.

MALEZJA I SINGAPUR – 32$ x 13 dni

web mal

Malezję znałam już wcześniej, przy okazji miesięcznego pobytu w 2010 r. więc wiedzieliśmy czego się spodziewać. Jedno z najbardziej cywilizowanych, azjatyckich państw, które chętnie upodobali sobie ekspaci 🙂 Niestety goniła nas data wylotu do Nepalu więc prosto z tajskich wysp udaliśmy się do Kuala Lumpur, pomijając Penang, który tak bardzo chcieliśmy zobaczyć… Przez 3 dni zwiedzaliśmy pieszo i lokalnym transportem miasto przewidując dłuższe przerwy na zajadanie się przepyszną, różnorodną kuchnią malajską/hinduską/chińską/japońską.

Po przylocie z Nepalu skorzystaliśmy z couchsurfingu i skupiliśmy się na pozostałych atrakcjach KL i okolic. Kilka dni spędziliśmy również w malowniczej Melace i Johor Bahru (z którego zorganizowaliśmy jedniodniowy wypad do Singapuru). Czemu wyszło taniej niż w innych państwach? O tym niebawem w praktycznych 😉

NEPAL – 38$ x 30 dni

web nep

Wiza 30 dni – 40$

Nepal, podobnie jak Kambodża to jedno z najbiedniejszych państw świata. Nepal jest cudowny i gwarantuję, że każdy kto zawita do tego małego państwa znajdującego się u podnóży Himalajów będzie miał niesamowite przeżycia. I to niezależnie od tego czy tak jak my, wybierze się na 3 tygodniowy trekking czy będzie tylko w stolicy i okolicach. Coś jest w tym miejscu, że nawet jak teraz o nim piszę to czuję jego zapach. Widzę przed oczami uśmiechnięte twarze pomarszczonych staruszków, słyszę tradycyjne, uspokajające mantry modlitewne i jestem wdzięczna za to jak czas w Nepalu odmienił nasze życie.

Nepal zasługuje jednak na osobny post i na pewno o nim jeszcze napiszemy, uwzgędniając także wydatki podczas trekingu.

INDONEZJA – 44$ x 26 dni

web indo

Za wizę niestety zapłaciliśmy mimo, że od 1.04.2015 miała być zniesiona.

35$ na miesiąc.

Chyba nie ma nic piękniejszego niż zgubienie się na … Jawie 😉 Serdeczni ludzie, którzy zamieszkują tą wyspę na pewno zadbają żeby nas zawieźć tam gdzie trzeba, ugościć, zabawić, a na koniec zrobić sobie jeszcze z nami pamiątkowe zdjęcie 😉 Trochę inczej sytuacja przedstawia się na bardziej słynnej, siostrzanej wyspie Bali ale jesli tylko chcemy, to tam także znajdziemy swój raj w przyzwoitej cenie. Dla nas hitem był zdecydowanie odpoczynek na maleńkiej wyspie Gili Air, do której chętnie teraz byśmy się przetransportowali. Istny raj na ziemi. Indonezja jest fanatastyczna. Jeśli poświęcimy do tego trochę czasu na zorganizowanie sobie pobytu na własną rękę, to do tego rewelacyjna cenowo. Jedna z naszych TOP 3 o których będziemy również pisać.

AUSTRALIA – 92$ x 21 dni

web aus

Wizę bezpłatnie można uzyskać online. Przyznawana na rok.

Australii baliśmy się najbardziej jeśli chodzi o wydatki. Zdawaliśmy sobie sprawę, że po kilku miesiącach w Azji przestawienie się na australijskie ceny może być bolesne dla portfela. Ostatecznie nie wyszło to tak tragicznie – wyszło nawet mniej niż początkowo zakładaliśmy. Kolejny raz pomocny okazał się internet. Na 2 dni przed wylotem z Bali zarezerwowaliśmy kampera za 1$ na 6 dni z Cairns do Brisbane, a potem wypożyczyliśmy na 2 tygodnie kolejnego kampera, którego oddaliśmy w Sydney. Z naszych obserwacji wynika, że wypożyczenie kampera czy jego relokacja to najlepsze z możliwych opcji, jako że mamy zapewniony transport i nocleg jednocześnie. Do tego robimy zakupy w supermarkecie i gotujemy sobie tam gdzie się zatrzymamy czy na jakimś polu kempingowym. Transport publiczny jest dość kosztowny, nie wspominając o noclegach. Tak, noclegi w Australii są bardzo drogie! Za 2 łóżka w 10 osobowym pokoju w hostelu zapłaciliśmy ponad 120 zł.

Jeśli podróżujemy po Australii samotnie lub chcemy wypełnić puste miejsca w naszym kamperze, warto poszukać na gumtree wspólnych opcji przejazdu albo umieścić odpowiednie ogłoszenie. Gwarantuję, że na pewno ktoś się odezwie i dzięki temu obniżymy nasze wydatki oraz poznamy fajnych ludzi 🙂

Przy dłuższym pobycie w Australii można rozważyć również zakup auta, a potem jego sprzedaż.

Zebraliśmy także dużo fajnych porad bazując na własnym doświadczeniu więc na pewno niedługo się nimi podzielimy!

USA – 69$ x 59 dni

web usa

Wiza uzyskana w Polsce przed wyjazdem. 180$ na osobę. 10 lat ważności.

USA możemy podzielić na 2 etapy. Pierwszym z nich był oczywiście wolontariat, który robiliśmy na hawajskiej wyspie Oahu przez 2,5 tygodnia. Chyba nie można wymarzyć sobie lepszej opcji na zaoszczędzenie pieniędzy. W zamian za kilka godzin pracy dziennie, mamy nocleg (Hawaje są również bardzo drogie, porównując je do reszty stanów) oraz wyżywienie. My w gratisie otrzymaliśmy jeszcze starego, zatankowanego pick-upa, którym jeździliśmy na pobliską plażę. Na Hawajach jedyny koszt jaki ponosiliśmy to poruszanie się autobusami po wyspie oraz jakieś inne żywieniowe zachcianki. Dzięki przypadkowemu poznaniu dwójki przesympatycznych Polaków – Ani i Adama, zwiedziliśmy również wypożyczonym autem całą wyspę.

Drugi etap to pozostały czas jaki spędziliśmy w Kalifornii, Nevadzie, Arizonie i Utah. Prawdopodobnie budżet w USA mógłby przekroczyć ponad dwukrotnie ten australijski. Bardzo ważną kwestią było dla nas rozwiązanie kwestii noclegów. Muszę przyznać, że byliśmy ogromnymi szczęściarzami. W piekielnie drogim San Francisco oraz w Reno skorzystaliśmy z Couchsurfingu. Z kolei w South Lake Tahoe zatrzymaliśmy się u naszych znajomych, łącznie prawie 20 dni! Gdy robiliśmy objazdówkę po parkach narodowych spaliśmy w kupionym za 15$ namiocie albo w aucie. Raz, tylko raz, zdarzyło nam się, że było już późno i do tego byliśmy ekstremalnie zmęczeni. Zdecydowaliśmy się wtedy na nocleg w motelu na przedmieściach LA, w nieciekawej dzielnicy, gdzie za obskórny pokój w którym śmierdziało papierosami zapłaciliśmy 60$ i była to jedna za NAJTAŃSZYCH opcji w promieniu kilkunastu kilometrów!

Na pewno dodatkowy koszt wygenerowały również wypożyczone auta, w tym Ford Mustang. Paliwo jest za to relatywnie tanie w USA (tańsze niż w Polsce) ale jeśli wziąć pod uwagę ilość przejechanych mil każdego dnia to wiadomo…

W czasie gdy nie mieszkaliśmy u Tomka i Bodka (gdzie namiętnie gotowaliśmy i od czasu wyskakiwaliśmy na jakiś obiad na mieście), jedzenie, gotowe posiłki nabywaliśmy w marketach (w tym naszym ulubionym Trader’s Joe), barach sałatkowych oraz w restauracji pod złotymi łukami 😉

Na ponad 2 tygodniowy objazd po parkach narodowych kupiliśmy specjalny roczny karnet za 80$ – konieczna inwestycja gdy zamierza się odwiedzić więcej niż 3 parki. Ze Stanów zrobimy również szczegółową kalkulację i umieścimy praktyczne porady!

UBEZPIECZENIE

Na ten temat napiszemy szerzej, uwzględniając odpowiedzi od innych podróżujących blogerów.

Ostatecznie zdecydowaliśmy się na roczną IYTC (International Youth Travel Card). Ze wszystkimi rozszerzeniami, takimi jak:

– uprawianie sportów ekstremalnych i odpowiedzialność cywilną w życiu prywatnym zagranicą,

– rozszerzeniem o USA, KANADĘ, JAPONIĘ, AUSTRALIĘ,

– ubezpieczeniem bagażu podróżnego oraz sprzętu sportowego

– rozszerzeniem o choroby tropikalne,

Wyniosło nas około 260 zł za osobę.

Na szczęście nie musieliśmy korzystać z niego ani raz.

Więcej informacji na stronie.

SZCZEPIENIA

Większość szczepień wykonaliśmy w UK za darmo. Ostatnią, na żółtą gorączkę zrobiliśmy w Polsce, a dokładniej w Centrum Medycyny Podróży w Petrykozach koło Pabianic (koszt bodajże 230 zł).

O przygotowaniach przed podróżą dookoła świata pisaliśmy też TUTAJ.

 

Czy powyższe informacje okazały się w jakimś stopniu przydatne lub interesujące? A może masz jeszcze jakieś pytania? Chętnie pomożemy i podyskutujemy! 🙂

  • http://www.messbyus.com Bogusia Probierz

    Spora dawka informacji. Musieliście się sporo nagimnastykować by zaoszczędzić gdzie się da. Wprawdzie tak wielkiej podróży nie planujemy, ale malutką do Australii więc informacje bardzo przydatne. Szczególnie ta o wypożyczaniu kampera. Dzięki!

    • http://www.wszystkozapodroz.pl/ WSZYSTKO ZA PODROZ

      Hej Bogusia, dziękujemy za komentarz! Masz rację – faktycznie oszczędzaliśmy gdzie się da ale dzięki temu zobaczyliśmy też mnóstwo fajnych miejsc i poznaliśmy fantastycznych ludzi. Mogłoby to potrwać zdecydowanie krócej gdybyśmy tylko pracowali w ostatnim miejscu w UK 😉 Gdzie dokładnie się wybieracie i na jak długo? Niebawem wrzucimy na bloga porady praktyczne z OZ. Pozdrawiamy!

      • http://www.messbyus.com Bogusia Probierz

        Wiem na jaki kontynent, dalej jeszcze nie planowaliśmy.. 🙂 Jeszcze mamy troszkę czasu na to. Póki co powoli przygotowuje się teoretycznie do wyprawy i sprawdzam wszystkie niezbędne informacje. Zatem czekam na post! 🙂 Pozdrawiam.

  • http://www.adreamerslife.pl/ Angelika Debowska

    Wlasnie jestesmy na etapie gromadzenia wszystkich niezbednych sprzetow oraz informacji dotyczacych krajow, do ktorych chcemy pojechac. Mysl o podrozy kielkuje w nas od kilku lat i w koncu sie zdecydowalismy. Takie wpisy jak ten sa nieocenione! Ogromna dawka praktycznych porad, ktore pozwola nam lepiej przygotowac sie do podrozy. Super!

    A zdjecia tylko mnie przekonuja, ze warto w taka podroz sie wybrac 🙂

    • http://www.wszystkozapodroz.pl/ WSZYSTKO ZA PODROZ

      Angeliko, bardzo dziękujemy za miłe słowa i jednocześnie gratulujemy decyzji! Ciepło na sercu się robi kiedy słyszymy jak inni realizują swoje podróżnicze marzenia! Na pewno będzie cudownie 🙂 Niebawem na blogu pojawią się jeszcze inne porady praktyczne więc zaglądajcie 😉 Jaki macie wstępny plan, jakie kraje? No i koniecznie namawiamy na zalozenie bloga! 🙂 Pozdrawiamy goraco 🙂

  • http://www.offthetrack.pl/ Monika | offthetrack.pl

    Super zestawienie. Też ostatnio sprawdzałam ile nas wyszła nasza podróż po świecie. Co prawda było to trzy lata temu, ale realia nadal chyba podobne. Mieliśmy przygotowane $30/osobę na dzień i świetnie się sprawdziło 🙂

    • http://www.wszystkozapodroz.pl/ WSZYSTKO ZA PODROZ

      Hej Monika! Dzięki wielkie! Przed wyjazdem przejrzeliśmy chyba wszystkie mozliwe zestawienia budżetów na polskich/zagranicznych blogach i kilka lat temu było jednak trochę taniej (szczególnie jeśli chodzi o Azję)! Wiele oczywiście zależy też od stylu podróżowania ale żeby coś fajnego zobaczyć/przeżyć/zjeść myślę, że teraz 40$ na dwójkę to minimum 🙂 Pozdrawiamy ciepło z deszczowej UK!

  • http://dookolakuli.pl dookolakuli

    Ja wydałem około 170 usd/dobę! ?http://dookolakuli.pl/2016/09/02/ile-kosztuje-podroz-dookola-swiata/ nawet biorąc pod uwagę, że to osobodzień z biletami lotniczymi to wydałem bardzo ooo dużo. ?

    • http://happinessmode.com Happiness Mode

      Dzięki za link! Myślę, że inaczej również sytuacja przedstawia się gdy podróżuje się miesiąc a 8, tak jak było u nas. I tak jak pisałam wyżej, czas jest równiez walutą i przez to ostateczny koszt podróży rozłożył nam się po prostu na kilka miesięcy 🙂 Dzięki za komentarz i pozdrawiam! M.

  • Marcin

    witam. Mam 32 lata i podjęliśmy z partnerką, że wyjedziemy gdzie nas nogi zaniosą, w kierunku słońca, nie mam zbyt dużego budżetu bo może ok 24tys i chcemy za to znaleźć sobie miejsce gdzieś na świecie. Przytłacza mnie już miejska dzungla i chcę się z niej wyrwać. Chcielibyśmy pomagać jako wolontariusze gdziekolwiek na świecie właśnie za nocleg i może jedzenie. Największą przeszkodą dal nas jest narazie angielski. Znam tylko podstawy a partnerka wogóle. Możesz nam podpowiedzieć gdzie znajdziemy informacje nt. wolontariatów. I czy bez doskonałego angielskiego nie mamy co marzyć o podróżowaniu po całym świecie. Po europie sobie radziłem bo byłem kilka razy. Chwilowo jestem unieruchomiony ale tylko jak wyleczę plecy i kolano napewno ruszam w podróż. Coś o mnie https://miejskiadzungla.wordpress.com/about/

    • http://happinessmode.com Happiness Mode

      Hej Marcin. Po pierwsze, to gratuluję decyzji! Nie każdy ma tyle odwagi żeby realizować swoje marzenia 🙂 24 tys. to jest naprawdę sporo pieniędzy, serio! Wszystko będzie zależało tylko i wyłącznie od Was. Czas jest walutą. Wolne przemieszczanie się, wolontariaty i inne niskobudżetowe opcje pozwolą żeby Wasza podróż trwała jak najdłużej 🙂 Co do angielskiego to napiszę tak: jasne da się bez niego podróżować, czy ze słownikiem, czy z aplikacją na telefonie (w końcu wiele osób, np na azjatyckich prowincjach nie znało języka) ale jego znajomość w stopniu chociażby komunikatywnym na pewno ułatwi Wam podróżowanie. Macie jeszcze trochę czasu więc motywujcie się nawzajem i ćwiczcie 🙂 Granice są w nas. Wolontariat opisałam w jednym z postów o Hawajach http://wszystkozapodroz.pl/2015/07/mmsy-robia-wolontariat-na-hawajach/
      Korzystaliśmy za strony Workaway <- polecamy 🙂 Powodzenia i dużo zdrowia!

      • Marcin

        Dzięki. Na pewno się przyda. Na razie tylko zdrowie mnie powstrzymuje. Wskazówki na pewno się przydadzą. Pozdrawiam.
        I przyśle foto z podróży.

ARCHWIUM

Translate »