O NAS

Michał o Malwinie: 

malwa na blogaska

Malwina aka Malva jest niewiarygodnie piękną żoną (moją ofc) pragnącą od życia czegoś więcej niż tylko życia. Jej świat miał wyglądać inaczej: kariera prawnicza, dom, mąż, dziecko, wakacje raz w roku ale osobowość nie pozwoliła na to, by decyzje o jej życiu podjął ciąg utartych schematów. Nie dopasowała się. Dlatego w chilloutowym spacerze poszukując smaku i zapachu naszych marzeń staramy się uciekać od stereotypów życia. Naszym celem jest długa i piękna podróż, która poniekąd już się rozpoczęła, a Malwina (nieustannie będąc moją żoną), staje się dla mnie ulubioną koleżanką z pracy, na której mogę zawsze polegać i z którą można się świetnie bawić – nawet wykonując swoje obowiązki, staje się przyjaciółką, z którą mogę wyjść na piwo i szczerze pogadać. Jest człowiekiem, z którym mogę przeżyć mnóstwo szalonych chwil, krzyczeć, czując wolność i śmiać się do łez. Jej mądrość i doskonała organizacja doprowadza do tego, że potrafi przerodzić się w “księgową nadzwyczajną” czyt. ZUS się boi, a Salomon patrzy jak nalewa z pustego.. Jest moją radością o poranku, moim kopniakiem w tyłek i ukochaną kobietą, z którą budujemy nasz świat bez nakazów i konieczności…

Malwina o Michale: 

michal na blosaska

Michał –znudzony pracą na etacie w banku młody człowiek, który któregoś pięknego dnia stwierdził, że czas zmienić coś w swoim życiu. Przepełniony pozytywną energią. Jego dewizą są szalone, spontaniczne pomysły, które zawsze wykonuje z zapałem i szerokim uśmiechem na twarzy, a wokół siebie ma grono zaufanych przyjaciół. Bardzo pomocny i uczynny – nie ma dla niego rzeczy nie do naprawienia czy zrobienia, facet DIY. Dodaje otuchy i odwagi, w sytuacjach wywołujących stres i wydających się bez wyjścia. Zwolennik aktywnego wypoczywania w miejscach pozbawionych nadmiernej ilości turystów i komercyjnych atrakcji, zdecydowanie miłośnik gór i sportów zimowych. Krzewiciel artystycznego nieładu ubraniowego, z którym zmagam się na co dzień. Świetny szef kuchni z arcytalentem do eksperymentowania i próbowania nowych smaków. Gdy serwuje słynną wołowinkę po burgundzku, tikkę masalę czy tagliatelle z łososiem w kremowo winnym sosie – zawsze trzeba liczyć się z dokładkami i zaciekawieniem degustujących. Rewelacyjnie pokazuje, jak amatorskie kucharzenie w domu, może przerodzić się z czasem w pasję i profesjonalną pracę, za którą ciągle zbiera laury. Godny zaufania mąż, partner, przyjaciel, psycholog, współpracownik, współtowarzysz podróży. Uwielbia wyszukiwanie klimatycznych miejscówek z zapierającymi dech w piersiach widokami, gdzie można napić się zimnego, lokalnego piwka.  Jestem przekonana, że jego pasja do fotografii zaowocuje w bliskiej przyszłości piękną wystawą i rzeszą zwolenników podróżniczej twórczości. Doskonały przykład osoby, która nie boi się wyrwać z konwencjonalnych, utartych standardów społeczeństwa i chce odnaleźć siebie, swoje pasje, swoje miejsce na ziemi – poszukiwacz własnej definicji „życia”.